Uwielbiam różne dziwne składniki w kosmetykach i tym razem wynalazłam takie cudo:
| Krem do rąk Wild Siberica z organicznym mlekiem łosia, kladonią śnieżną, nagietkiem, olejem z miodunki |
czyli krem do rąk z mlekiem łosia, czy raczej pani łosicy zwanej klępą. Swoją drogą nie wiedziałam, że gdzieś się łosie hoduje i wykorzystuje ich mleko.
I z tej samej serii zmiękczający krem do stóp, ale wszystko w swoim czasie, recenzje kiedyś też napiszę...chyba
też nie wiedziałam, że mleko łosia jest wykorzystywane, a tym bardziej w kosmetykach :)
OdpowiedzUsuńNo i tak to się człowiek uczy całe życie :-)
OdpowiedzUsuń